IIIIIIIVVVIVIIVIIIIXXXIXII
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
24 godziny na dobę - maj dzień 22
Myśl przewodnia AA
Szczerość i gotowość do dzielenia się sobą to godne podziwu atrybuty Wspólnoty. Im dłużej do niej należymy, tym łatwiej przychodzi nam zabieranie głosu na mityngach. Inni czerpią z naszych wypowiedzi naukę, siłę i nadzieję; my zaś odczuwamy ulgę, mogąc nareszcie odkryć przed ludźmi wstydliwe tajemnice naszego życia i duszy. Dzielenie się doświadczeniem umożliwia identyfikację, która zarówno mówiącym, jak i słuchającym przynosi wiele korzyści. Zrzucając z serce ciężar rozmaitych „sekretów”, przyspieszamy też proces zdrowienia.

Pytanie: Czy wiem, że im bardziej jestem szczery i otwarty, tym bardziej rosną moje szanse na zachowanie trzeźwości?
Medytacja
Niestrudzenie zwracaj się do Boga o siłę. Módl się o nią zawsze, kiedy czujesz, że twoje zamiary pozostają w zgodzie z twoim sumieniem i Bożym przewodnictwem - niezależnie od tego, czy dotyczy to spraw błahych czy niesłychanie ważnych. Szukaj Bożego wsparcia zwłaszcza wtedy, gdy twoje własne siły są już na wyczerpaniu - masz do tego prawo, a więc korzystaj z niego. Żebrak musi błagać o litość, a syn - po prostu domaga się swoich praw. By zbyt długo nie czekać na zmiłowanie, śmiało rość sobie prawo do tego, co należy się wszystkim Dzieciom Bożym, o ile tylko występują w słusznej sprawie.
Modlitwa
Modlę się, ażebym bez wahania szukał Bożego wsparcia zawsze, kiedy go potrzebuję.
Modlę się, abym uznał siebie za Dziecko Boże.
Refleksje - maj dzień 22
Refleksje
..KROK PIERWSZY


(My) “Przyznaliśmy…” (pierwsze słowo Pierwszego Kroku)
DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 23

Kiedy piłem, myślałem tylko: “ja” i “ja” albo “mnie”, “mną”, “o mnie”. Ta bolesna obsesja na punkcie siebie samego, ta choroba duszy i egoizm duchowy - skazały mnie na uciekanie się do pomocy butelki przez ponad połowę mojego życia.

Moje dążenie do Boga i do wypełnienia Jego woli dzień po dniu stało się możliwe dzięki temu, że Krok Pierwszy rozpoczyna się od czasownika w pierwszej osobie liczby mnogiej: “Przyznaliśmy”… Czułem że wielość ma w sobie siłę i moc i gwarantuje bezpieczeństwo- i że takiemu alkoholikowi jak ja może uratować życie. Gdybym sam próbował zdrowieć, zapewne byłbym umarł. Dzięki obecności Boga i innych alkoholików w moim życiu nabrało ono wyższego celu – stałem się nośnikiem uzdrawiającej miłości Bożej.

Zasubskrybuj codzienny email z tekstami z 24 godzin i Refleksji AA
Twoj email

Rocznice w tym miesiacu

1: Radek Żyrardów (1-go)

4: gonka Kavlinge (1-go)

5: Darek Birmingham,Tipton (1-go)

4: Ela Siedlce (2-go)

17: Andrzej Radzyń Podlaski (2-go)

5: Sebastian Doncaster-Anglia (2-go)

2: Adam Unterschleißheim (3-go)

5: Kamil Wrocław (3-go)

1: pasja (4-go)

4: Tosieck Warszawa (5-go)

3: Rafał (6-go)

4: AA Monika Wrocław (6-go)

5: Marcin Kazimierza Wielka (6-go)

2: Kuba (7-go)

4: Aleksander Wincentów (7-go)

30: Heniek Gdańsk (8-go)

4: Tomek Kraków (8-go)

10: Krzysztof (8-go)

5: Karolina Gulin (8-go)

1: Maciej Świdnik (8-go)

4: Agnieszka Grodzisk Mazowiecki (9-go)

6: Krzysiek Cork (10-go)

2: Michał Łódź (10-go)

1: Andrzej "Ptaszek" Kraków (13-go)

5: Danka Katowice (14-go)

6: Franciszek Biała Podlaska (16-go)

4: Przemek Kielce (16-go)

3: Robert Warszawa (16-go)

1: Mateusz Osiek (17-go)

6: Paweł Lublin (17-go)

7: Katarzyna Kościerzyna (17-go)

6: Paweł Lublin (17-go)

7: Agus Piastów (17-go)

35: Tadeusz Kraków (17-go)

3: Svietlana Warszawa (18-go)

4: grochol Toruń (18-go)

2: Magda Szczecin (19-go)

3: Tomasz Pruszków (20-go)

5: Aleksandra Poznań (20-go)

4: Piotr Warszawa (21-go)

5: Dorota Warszawa (22-go)

3: Zbyszek Oborniki Śląskie (22-go)

1: Ireneusz Toruń (24-go)

2: Krzysztof Gliwice (25-go)

3: Czarek Olsztyn (25-go)

7: Leszek AA Jaworzno (25-go)

26: Włodek Kamień (26-go)

3: Piotr Grodzisk Mazowiecki (26-go)

5: Łukasz Darmstadt (26-go)

3: Kamil Bydgoszcz (27-go)

1: Jacek Gdańsk (27-go)

12: Andrzej Police (27-go)

2: Marzena łódzkie (28-go)

4: Grzegorz Nowy Sącz (28-go)

5: Tomek Sosnowiec (31-go)


"Jak to widzi Bill"

Bóg nigdy nas nie opuści
221

Doszły mnie słuchy, że cudownie znosisz poważną przeciwność losu, jaką jest zły stan twego zdrowia. Korzystam więc z okazji, żeby wyrazić ci moją wdzięczność za twoje trzeźwienie w AA, szczególnie zaś za wzorowy sposób stosowania naszych zasad, którym inspirujesz obecnie nas wszystkich.

Zapewne ucieszy cię wiadomość, że pod tym względem aowcy są niemal bez zarzutu. Dzieje się tak - jak sądzę - dlatego, że mamy świadomość, iż Bóg nie opuści nas w niedoli i potrzebie; wszak nie uczynił tego nawet, gdy piliśmy. A zatem pozostanie też przy nas przez całą resztę życia.

Nie znaczy to, oczywiście, że Jego zamiarem jest oszczędzenie nam wszelkich trudności i kłopotów. Ani też nie uchroni nas On od nieuniknionej, prędzej czy później, tzw. śmierci, która jest przecież niczym innym, jak tylko przejściem do nowego życia, w którym mieszkać będziemy u Jego boku. Wspominając o tym, wiem, że twoja wiara jest niezachwiana.


List, 1966

Tekst z "Jak to widzi Bill"
Literaturę można nabyć w siedzibie Fundacji BSK AA Warszawa ul. Chmielna 20 lub za poœrednictwem sklepu internetowego http://literatura.aa.org.pl