IIIIIIIVVVIVIIVIIIIXXXIXII
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
24 godziny na dobę - maj dzień 11
Myśl przewodnia AA
Przykładem i wsparciem najbardziej winni nam służyć ci, którzy sumiennie i uczciwie realizują w życiu zasady Programu. To oni systematycznie uczęszczają na mityngi, chętnie niosą pomoc i posłanie innym alkoholikom, dbają o własną trzeźwość i nie dopuszczają do nawrotów choroby. Są lojalnymi i wiarygodnymi członkami Wspólnoty. Pozostając sobą, robię zarazem wszystko, by naśladować ich w tym co najlepsze. Gdy ogarnia mnie pokusa napicia się, tłumaczę sobie, że sięgając po pierwszy kieliszek, poniekąd zdradziłbym swoich najwierniejszych przyjaciół.

Pytanie: Czy mógłbym to z czystym sumieniem uczynić, skoro wiem, że dzięki AA nie jestem już skazany na picie?
Medytacja
Gdzie między ludźmi panuje miłość i braterstwo, tam zawsze obecny jest Duch Boży - jako Trzecia Świętość. Bóg godzi, łączy i jednoczy ludzi. Gdy jakaś osoba wywiera istotny wpływ na nasze życie, stoi za nią Siła Wyższa, która posługuje się człowiekiem, doprowadza do zmiany. Duch Boży to Najwyższa Siła Sprawcza - wszechobecny boski pośrednik. Jego oddziaływanie jest dla relacji międzyludzkich tym, czym woda dla kwiatu.
Modlitwa
Modlę się, ażebym był nośnikiem Ducha Bożego.
Modlę się, abym zawsze odczuwał pomocną obecność boskiego pośrednika - Trzeciej Świętości.
Refleksje - maj dzień 11
Refleksje
NOWE POCZUCIE PRZYNALEŻNOŚCI

Dopóki nie zdobyliśmy się na wypowiedzenie, z pełną szczerością, nurtujących nas konfliktów i dopóki nie wysłuchaliśmy podobnego wyznania kogoś innego wciąż nie mieliśmy poczucia przynależności.

Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str .58-59

Cztery lata po wstąpieniu do AA odkryłem wolność od ciężaru skrywanych emocji, sprawiającego mi ogromny ból. Ból ten ustąpił dzięki pomocy uczestników AA i profesjonalistów spoza Wspólnoty - uzyskałem pełne poczucie przynależności i spokój. Odczułem tez radość i miłość od Boga, której przedtem nigdy nie doświadczyłem. Potęga oddziaływania Kroku Piątego budzi we mnie niemal część.

Zasubskrybuj codzienny email z tekstami z 24 godzin i Refleksji AA
Twoj email

Rocznice w tym miesiacu

1: Radek Żyrardów (1-go)

4: gonka Kavlinge (1-go)

5: Darek Birmingham,Tipton (1-go)

4: Ela Siedlce (2-go)

17: Andrzej Radzyń Podlaski (2-go)

5: Sebastian Doncaster-Anglia (2-go)

2: Adam Unterschleißheim (3-go)

5: Kamil Wrocław (3-go)

1: pasja (4-go)

4: Tosieck Warszawa (5-go)

3: Rafał (6-go)

4: AA Monika Wrocław (6-go)

5: Marcin Kazimierza Wielka (6-go)

2: Kuba (7-go)

4: Aleksander Wincentów (7-go)

30: Heniek Gdańsk (8-go)

4: Tomek Kraków (8-go)

10: Krzysztof (8-go)

5: Karolina Gulin (8-go)

1: Maciej Świdnik (8-go)

4: Agnieszka Grodzisk Mazowiecki (9-go)

6: Krzysiek Cork (10-go)

2: Michał Łódź (10-go)

1: Andrzej "Ptaszek" Kraków (13-go)

5: Danka Katowice (14-go)

6: Franciszek Biała Podlaska (16-go)

4: Przemek Kielce (16-go)

3: Robert Warszawa (16-go)

1: Mateusz Osiek (17-go)

6: Paweł Lublin (17-go)

7: Katarzyna Kościerzyna (17-go)

6: Paweł Lublin (17-go)

7: Agus Piastów (17-go)

35: Tadeusz Kraków (17-go)

3: Svietlana Warszawa (18-go)

4: grochol Toruń (18-go)

2: Magda Szczecin (19-go)

3: Tomasz Pruszków (20-go)

5: Aleksandra Poznań (20-go)

4: Piotr Warszawa (21-go)

5: Dorota Warszawa (22-go)

3: Zbyszek Oborniki Śląskie (22-go)

1: Ireneusz Toruń (24-go)

2: Krzysztof Gliwice (25-go)

3: Czarek Olsztyn (25-go)

7: Leszek AA Jaworzno (25-go)

26: Włodek Kamień (26-go)

3: Piotr Grodzisk Mazowiecki (26-go)

5: Łukasz Darmstadt (26-go)

3: Kamil Bydgoszcz (27-go)

1: Jacek Gdańsk (27-go)

12: Andrzej Police (27-go)

2: Marzena łódzkie (28-go)

4: Grzegorz Nowy Sącz (28-go)

5: Tomek Sosnowiec (31-go)


"Jak to widzi Bill"

Spacer ku pogodzie ducha
92

Niegdyś, gdy bytem zmęczony i nie mogłem się skupić, wracałem do życia i afirmowałem je za pomocą zwyczajnej przechadzki, podczas której głęboko oddychałem. Czasem wmawiałem sobie, że nawet tego nie mogę zrobić - że jestem zbyt osłabiony. Przekonałem się jednak, że poddając się w tym momencie, tylko pogłębiałem swoją depresję.

Toteż na początek nisko ustawiałem poprzeczkę. Postanawiałem sobie, na przykład, że przejdę tylko ćwierć mili. Koncentrowałem się licząc oddechy -powiedzmy, sześć kroków na głęboki wdech, cztery -  na wydech. Przeszedłszy wyznaczoną trasę, stwierdzałem, że mogę iść dalej, może jeszcze jakieś pół mili. A potem następne pół, i następne.

Działało to na mnie ożywczo i zachęcająco. Opuszczało mnie fałszywe poczucie słabości fizycznej (jakże typowe dla stanów depresyjnych). Spacerowanie i, w jeszcze większym stopniu, oddychanie przemożnie kierowało mnie ku życiu i przetrwaniu, oddalając ode mnie poczucie klęski i śmierć. Liczenie wymagało elementarnego skupienia uwagi, co pozwalało mi odpocząć od udręki spowodowanej lękiem i poczuciem winy.


List, 1960

Tekst z "Jak to widzi Bill"
Literaturę można nabyć w siedzibie Fundacji BSK AA Warszawa ul. Chmielna 20 lub za poœrednictwem sklepu internetowego http://literatura.aa.org.pl